Film
Sny pełne dymu
Kino Studyjne OKF Iluzja (Aleja NMP 64)
Prosta historia spotkania dwojga zupełnie różnych i dalekich sobie ludzi. Przypadek sprawia, że spędzają ze sobą w jednym wnętrzu kilka dni. Czasem tak się zdarza, że ci, którzy wydawali się nam całe życie bliscy i kochani, stają się zupełnie obcy. A ci obcy niespodziewanie okazują się bardzo bliscy. Wystarczy popatrzeć sobie w oczy. Wtedy od razu sny robią się pełne dymu i chce się żyć. Starość spotyka się z młodością, mężczyzna z kobietą, choroba z witalnością, doświadczenie z młodzieńczą porywczością, czy w końcu upór z rezygnacją…
„Sny pełne dymu” dedykuję wszystkim, którym nagle zawalił się świat,
którym niespodziewanie przyszło zmagać się z kłopotami ponad siły,
którzy czują się samotni bądź porzuceni, którzy przestają walczyć o
siebie, bo… sił już brak. Ku pokrzepieniu!!! Popatrzcie tylko na
Starego Lisa, który mówi: „Już mnie nie było… Trzymam się życia zębami,
zę…ba…mi!” I kiedy się śmieje to widać, jak bardzo kocha życie nawet
wtedy, gdy lekko nie jest…:)
Zapraszam na kameralny, czarno-biały film fabularny, który toczy się
powoli w swoim własnym rytmie, zupełnie odbiegającym od rytmu
dzisiejszej codzienności, wymaga skupienia, zapraszając do świata
dalekiego od realizmu, co dla niektórych widzów jest na pewno wyzwaniem.
Zapraszam na spotkanie z niezwykłą, finezyjną i okupioną ogromnym wysiłkiem, który trudno nam sobie wyobrazić, rolą Starego Lisa w wykonaniu Krzysztofa Globisza. Zapraszam na spotkanie ze zjawiskową Crazy Żanety Łabudzkiej, która po raz drugi w życiu stanęła przed kamerą, tym razem u boku Mistrza Globisza, więc z wielkim obciążeniem. Pandemia sprawiła, że Mistrz i Debiutantka (pierwsza główna rola) spotkali się po raz pierwszy dopiero na planie filmu. To właśnie dla tych dwojga niezwykłych, pięknych ludzi pisałam scenariusz „Snów…”.
W maleńkiej, epizodycznej, acz ważnej roli wystąpił w filmie syn
Krzysztofa Globisza – Jan Globisz. Oprócz dwojga głównych bohaterów
bardzo ważną rolę w „Snach pełnych dymu” grają pojawiające się na
ekranie, a wykonane przez Krzysztofa Globisza napisy oraz niesamowite
rysunki Jego autorstwa. Zapraszam…
– Dorota Kędzierzawska
„Każda podróż, która nie jest podróżą w głąb siebie, jest podróżą bez sensu” Krzysztof Globisz /„Notatki o skubaniu roli”/
Książkę Krzysztofa przeczytałam już po zdjęciach, ale w pewnym sensie „Sny pełne dymu” to właśnie taka podróż w głąb siebie.
źródło: https://tiny.pl/9k6p3wx8
