Przedświąteczny „Dziadek do orzechów”
Są takie dzieła, na myśl o których od razu czujemy klimat Świąt Bożego Narodzenia. Wśród nich jest z pewnością balet Piotra Czajkowskiego „Dziadek do orzechów”. Na scenie Filharmonii Częstochowskiej zobaczymy go w wykonaniu Narodowego Baletu Kijowskiego. Termin jest oczywiście przedświąteczny - środa, 21 grudnia.

Balet powstał na motywach baśni niemieckiego poety Ernsta Hoffmanna „Dziadek do orzechów i król myszy”, wydanej po raz pierwszy w 1816 r. w Berlinie. Bohaterką opowieści była Klara, w której świecie nagle ożyły zabawki, a władcą tej krainy został tytułowy dziadek do orzechów.
Z myślą o czytelnikach francuskojęzycznych utwór zaadaptował i przetłumaczył Aleksander Dumas (ojciec). Ta adaptacja zainspirowała zaś Piotra Czajkowskiego do stworzenia jednego z najsłynniejszych baletów świata. Prapremiera „Dziadka do orzechów: odbyła się w grudniu 1892 r. w Teatrze Maryjskim w Petersburgu. Libretto napisał Marius Petip, który był również autorem planu choreograficznego.
W
Częstochowie balet w dwóch aktach z prologiem zobaczymy w wykonaniu
Narodowego Baletu Kijowskiego. W widowisku wykorzystano fragmenty
choreografii Mariusa Petipy, Lwa Iwanowa, Aleksandra Gorsky, Wasilija
Vainonena i Anatolija Yemelyanova. Spektakl już w środę, 21 grudnia o
godz. 19.00 na scenie Filharmonii Częstochowskiej. Organizatorem
wydarzenia jest Agencja Brussa. Bilety kosztują 120 i 140 zł.
Zanim jednak wybierzemy się na tę baletową ucztę, warto przypomnieć sobie treść prologu i obu aktów „Dziadka do orzechów”. Przedstawiamy je poniżej:
Prolog

W wigilię Bożego Narodzenia, po zaśnieżonych ulicach małego niemieckiego miasteczka, do domu prezydenta Zilberhausa w pośpiechu podążają odświętnie ubrani goście. Wśród nich jest i Drosselmeyer - starszy radca sądu, wynalazca i mistrz zabawek. Przygotował wspaniałe bożonarodzeniowe prezenty dla dzieci Zilberhausa - swoich chrześniaków, Maszy i Fritza. Szczęśliwe oczekiwanie na Boże Narodzenie jest jednak dla Drosselmeyera naznaczone lękiem, bowiem w tajemniczy sposób zniknęła jedna z jego lalek - Król Myszy.
Akt I
W domu
prezydenta Zilberhausa goście z niecierpliwością czekają na rozpoczęcie
świętowania. Wreszcie pojawia się przed nimi błyszcząca światłami
choinka. W środku uroczystości przybywa tajemniczy gość w kostiumie
czarodzieja. Opowiada historię dzielnego księcia, który pokonał Króla
Myszy. Obecni z entuzjazmem oglądają lalki, które są podobne do
prawdziwych ludzi: Arlekina, Arapa i Różową Lalkę. Dzieci rozpoznają w
nieznajomym gościu
Drosselmeyera.
Masza z radością przyjmuje od ojca chrzestnego podarunek - zabawnego i
niezgrabnego dziadka do orzechów.

Zabawa z dziadkiem do orzechów coraz bardziej fascynuje Maszę, wydaje jej się, że to w ogóle nie jest zabawka, ale żywy człowiek, chociaż brzydki, ale z delikatną i piękną duszą.
Brat Marii, Fritz, swawolnik i kpiarz, niechcący łamie dziadka do orzechów. Maria czule pociesza swego okaleczonego ulubieńca i delikatnie go kołysze.
Ostatni taniec. Goście wychodzą.
Noc. Mała Masza nie może spać. Przezwyciężając strach, dziewczynka przychodzi do sali, aby odwiedzić dziadka do orzechów. Nagle w pokoju pojawia się Drosselmeyer. Nie jest już tylko dobrym ojcem chrzestnym, ale czarodziejem. Po machnięciu przez niego ręką, wszystko dookoła się przeobraża: ściany się rozsuwają, choinka robi się coraz większa. Wraz z nią ożywają i rosną zabawki.
Nagle spod podłogi wychodzą myszy pod wodzą Króla Myszy. Dziadek do orzechów ustawia w szeregu ołowiane żołnierzyki i śmiało prowadzi je do walki. Jednak siły są nierówne. Dziadek do orzechów jest pozostawiony samemu sobie wobec Króla Myszy i całej jego świty. Masza rozpacza: jej ulubieniec jest w niebezpieczeństwie. Dziewczynka rzuca swoim pantofelkiem w myszy, a one, przerażone, uciekają we wszystkich kierunkach.
Dziadek do orzechów zostaje przemieniony przez Drosselmeyera w pięknego Księcia, który dziękuje swej wybawicielce i zabiera ją do magicznego królestwa na szczycie choinki. Lalki podążają za nimi.
Akt II
Masza i
dziadek do orzechów-Książę płyną w magicznej łodzi po choinkowym
królestwie. Jest z nimi czarodziej Drosselmeyer. Ale z tyłu skradają się
myszy wraz ze swym Królem. Napadają nagle na Maszę i jej towarzyszy.
Dziadek do orzechów znów odważnie podejmuje walkę i pokonuje wroga.
Wszyscy radośnie świętują zwycięstwo. Masza i dziadek do orzechów-Książę
są szczęśliwi: dotarli do królestwa marzeń.
Ale to wszystko jest tylko snem... minęła noc noworoczna, a wraz z nią cudowne sny. Masza, poczuwszy oddech bajecznych marzeń, budzi się we własnym domu obok choinki, z lalką - dziadkiem do orzechów na kolanach.
Zuzanna Suliga
Fot. archiwum Agencji Brussa
