Najpierw malarstwo, potem fotografia
W Regionalnym Ośrodku Kultury w Częstochowie warto spędzić dwa wieczory. Na początek weekendu będzie to wernisaż wystawy malarstwa Anny Żyły, a na rozpoczęcie nowego tygodnia fotograficzne spotkania z Marcinem Sachą i Dorotą Pliszką.

Ekspozycja „Monolog z moją wyobraźnią” zostanie otwarta w Galerii ART FOTO Regionalnego Ośrodka Kultury w Częstochowie, w piątek, 2 czerwca o godz. 17.00.
„Monolog z moją wyobraźnią”
Anna Żyła (Sylwia Góra poświęciła jej kwietniową odsłonę cyklu „Herstorie”) obroniła pracę magisterską z malarstwa w architekturze i urbanistyce w pracowni prof. Jarosława Kweclicha w Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie (dziś to uniwersytet). Wcześniej ukończyła kierunek pedagogiczny, a jej działalność wyróżniono Nagrodą MEN i Medalem KEN.
Jest laureatką i finalistką konkursów, m.in. Premio Internazionale „Artista d’Italia” (Nagroda Specjalna Międzynarodowych Krytyków Sztuki w 2021 oraz wyróżnienie specjalne w 2022 r.). Na swoim koncie ma również nagrody „Oscar della Creativita” (2021), „Leonardo da Vinci” czy „Nuova Vita”. Uczestniczyła w wystawach indywidualnych i pokonkursowych m.in. w Rzymie, Barcelonie, Madrycie, Berlinie, Florencji, Monte Carlo czy Turynie. Żyła była realizatorką wystaw poplenerowych organizowanych przez oddział częstochowski Związku Polskich Artystów Plastyków tj. 31. Plener Malarski prezentowany w Muzeum Częstochowskim oraz 48. Ogólnopolski Plener Malarski „Jurajska Jesień”, którą jeszcze do 11 czerwca można oglądać w Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie.
„Monolog z moją wyobraźnią” w Galerii ART FOTO dostępny będzie dla zwiedzających do 16 czerwca. Wstęp jest wolny.
Wernisaż wystawy Anny Żyły jest propozycją na początek najbliższego weekendu, w kolejnych dniach ROK zaprasza na dwa spotkania fotograficzne.
Warsztaty z Marcinem Sachą

W poniedziałek, 5 czerwca o godz. 18.00 warsztaty fotograficzne - realizowane w ramach projektu Mobilny Uniwersytet Kultury i Sztuki - poprowadzi Marcin Sacha. Godzinę później, w Galerii Fotopobudka zainaugurowana zostanie wystawa fotografii Doroty Pliszki „Islandia - defragmentacja wspomnień”.
Kim są poniedziałkowi goście? Urodzony w Tarnowie Marcin Sacha rozpoczął swoją fotograficzną przygodę blisko 20 lat temu. Najpierw poświęcił się pejzażom, potem – jak podkreśla - poczuł potrzebę spróbowania „czegoś bardziej osobistego i czegoś co bliższe jest malarstwu”, które fascynowało go najbardziej. I tak po kilku latach fotografowania krajobrazu zajął się fotomontażem. Dlaczego? - To technika, która daje dużą swobodę twórczą, bo wykreowane światy mogą być zupełnie dowolne. Jednocześnie dzięki wykorzystaniu fotografii łączy je ze światem realnym bardzo silna więź.
Sacha może się pochwalić tytułem Artiste FIAP (AFIAP), nadanym przez Międzynarodową Federację Sztuki Fotograficznej. Swoje prace prezentował dotychczas na dziesięciu wystawach indywidualnych oraz wielu zbiorowych. Brał również udział w kilkudziesięciu międzynarodowych salonach fotograficznych, zdobywając szereg medali, nagród i wyróżnień.
„Islandia -defragmentacja wspomnień”
Z kolei Dorota Pliszka jest częstochowianką, która jako pedagog pracuje w jednej z tutejszych szkół podstawowych. Fotografią, głównie dokumentalną, zajmuje się od kilkunastu lat. Doświadczenie zdobywała samodzielnie, a doskonaliła podczas licznych warsztatów. Autorka jest członkiem Jurajskiego Fotoklubu Częstochowa, Polish Women Photographers i kolektywu Sic!. Od pięciu lat prowadzi warsztaty fotograficzne dla uczniów. Uczestniczyła w siedmiu wystawach grupowych. W 2019 r. miała swoją pierwszą wystawę indywidualną, zatytułowaną „Pomiędzy”. Prace prezentowała wówczas w Galerii Fotopobudka, do której wraca z tematem Islandii.
- O Islandii marzyłam w szkole średniej. Miała wszystko o czym czytałam w książkach, a chciałam zobaczyć. Ocean, wulkany, gejzery i lodowce. To było marzenie, które nie mogło się ziścić w tamtych czasach, ale niespodziewanie spełniło się w 2018 roku. Miałam już za sobą sporo doświadczeń w podróżowaniu, ale nic nie przygotowało mnie na taką eksplozję wrażeń. Moje zmysły oszalały. Odgłosy, zapachy, faktury, smaki i tygiel pogodowy były tym ,co sprawiało, że wzrok nie był już głównym źródłem doznań. Nie pokonałam chaosu wrażeń dlatego chcę tam wrócić, a pokazanie tych zdjęć jest dla mnie próbą uporządkowania wspomnień – mówi autorka.
Jej fotografie będzie można oglądać do 30 czerwca.
Wstęp na wszystkie wydarzenia jest wolny.
Zuzanna Suliga
Fot. Robert Jodłowski (portret Anny Żyły), Marcin Sacha, Dorota Pliszka
