SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Piotr Cieślak

Fotograficzne „Słoneczne Punkty Krytyczne”

Ta wystawa powstała w kontrze do zabieganej codzienności. Piotr Cieślak zaprezentuje w Ośrodku Promocji Kultury „Gaude Mater” fotografie wykonane w technice solarigrafii. Wernisaż już w sobotę, 15 października o godz. 17.00.

middle-289447106_8397678700258037_2945797088671038518_n.jpg

Życie zawodowe Piotra Cieślaka (rocznik 1995) kręci się wokół fotografii i filmu. Jest absolwentem Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie. Dwa lata temu ukończył na Wydziale Sztuki kierunek: Edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych. Obecnie pracuje w częstochowskim Zespole Szkół im. Bolesława Prusa jako nauczyciel przedmiotów zawodowych na kierunku: Technik fotografii i multimediów. Jako operator współpracuje zaś z Telewizją Orion w Częstochowie i z TVP3 Katowice. Swoje prace prezentował na licznych wystawach. Jest laureatem konkursów lokalnych (np. „Częstochowa w Kadrze”, „Video ergo sum”, „Klimaty Częstochowy”) oraz międzynarodowych („Discover Europe”).

W 2020 r. Cieślak zainteresował się techniką solarigrafii. Wykorzystując własnoręcznie wykonane aparaty otworkowe (stworzone m.in. z puszek, nakrętek czy stalowych pojemników), rejestruje obrazy, na których pojawiają się charakterystyczne ślady słońca.

middle-Teatr-kopia.jpg

Pandemia sprzyjała siedzeniu w domu, a siedzenie w domu sprzyjało temu, żeby podziałać coś manualnie - mówi. - Zacząłem więc konstruować aparaty i prowadzić pierwsze próby solarigraficzne. Naświetlanie trwało wtedy dwa tygodnie. Po tych - w miarę udanych – zdjęciach, postanowiłem dać sobie więcej czasu. Wraz z nim przyszły także pierwsze rozczarowania związane z solarigrafią. Ta technika wymaga inwestycji w czas i cierpliwość, dlatego, gdy po trzech miesiącach przychodzi się sprawdzić puszki, a znajduje się je rozwalone przez ciekawskich oraz porzucone albo okazuje się, że zdjęcie nie wyszło, bo aparat był nieszczelny i stał się zbiornikiem na deszczówkę, to troszkę boli… Jednak takie doświadczenia pozwalają udoskonalić wszystko technicznie, popracować nad szczelnością, maskowaniem, mocowaniem – przyznaje Cieślak. – Czasem dochodzi do kuriozalnych sytuacji – dwa razy zniknęły mi puszki, bo wymieniane były słupy, do których je przymocowałem. Zabrano je razem ze słupami. Czasem do tych moich aparatów zaglądam i troszkę się zdziwiłem, że zniknęły w takiej formie.

middle-Regio-Gwiazda-20x20-kopia.jpg

Niedawno efekty jego solarigraficznej fascynacji prezentowane były na wystawie pokonkursowej 12. Międzynarodowego Biennale Miniatury (Cieślak był jednym ze 116 autorów, których prace na nią zakwalifikowano) w Ośrodku Promocji Kultury „Gaude Mater”. Tę ekspozycję można oglądać jeszcze do 17 października. Zanim jednak zniknie ze ścian, 15 października, w tzw. Sali Słonecznej Ośrodka, Piotr Cieślak pokaże swoją autorską wystawę.

W wydarzeniu zatytułowanym „Słoneczne Punkty Krytyczne” główną rolę również odgrywać będzie oczywiście solarigrafia. W procesie rozwoju fotografii doszliśmy do momentu, gdzie skomplikowane układy cyfrowe rejestrują obraz w czasie nawet 1/8000 sekundy. Myślę, że odzwierciedla to tempo, w którym obecnie żyjemy. Stojąc w kontrze do tego trendu oraz do fetyszyzowanej przez wielu fotografów idei „Decydującego momentu”, prezentuję cykl, w którym czas naświetlania nie jest mierzony w ułamkach sekund, a w dniach – zaznacza autor.

Co go fascynuje w tej technice? Okazuje się, że nie tylko warstwa wizualna. Solarigrafia jest trochę „mieszaną techniką”, bo z jednej strony wykorzystuje się w niej papier fotograficzny i własnoręcznie wykonane aparaty, ale z drugiej strony zwieńczeniem procesu jest skanowanie powstałego w aparacie obrazu i obróbka cyfrowa – opowiada.

middle-Regio-Stadion-20x20.jpg

Wśród zdjęć, które obejrzymy w OPK, znajdą się i te naświetlane przez 14 miesięcy, i te, które powstawały przez niespełna miesiąc. Ale miesiąc ten był dla mnie nieprzypadkowy. Przez cały styczeń przebywałem we Włoszech jako opiekun młodzieży podczas szkolnego wyjazdu. W tym czasie zamontowałem kilka aparatów w miejscowości Reggio Emilia. Była to wręcz mikroskala, bo aparaty zrobiłem z nakrętek. Ten „włoski” wątek w pewien sposób związany jest ogólnie z moim początkiem fotografowania, które rozpoczęło się, gdy uczyłem się w szkole, w której sam teraz uczę, czyli w „Prusie” mówi Piotr Cieślak.

Sobotni wernisaż rozpocznie się o godz. 17.00. Wystawa będzie dostępna do 3 listopada. Wstęp do galerii jest wolny.

Zuzanna Suliga

Fot. Piotr Cieślak, Kamil Pawlik (portret)