SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Piotr Karoński

W poszukiwaniu zapomnianej Częstochowy

20 maja 2026
Udostępnij

Co kryją archiwalne numery lokalnej prasy, których nikt nie przeglądał od dekad? Jakie sekrety zostawili po sobie dawni mieszkańcy kamienic przy Alei Najświętszej Maryi Panny? Na te i wiele innych pytań odpowiadał Janusz Pawlikowski – znany częstochowski dziennikarz, regionalista i niestrudzony badacz przeszłości.

middle-DSC07272-1.jpg

14 maja Biblioteka Publiczna zaprosiła na kolejne spotkanie z cyklu „Częstochowskie opowieści”. Tym razem bohaterem wydarzenia był właśnie Janusz Pawlikowski (dotychczas historie snuli m.in. Adela Wiśniewska i Janusz Wróbel). Wieczór wypełniony anegdotami stał się fascynującą podróżą przez zapomniane mikrohistorie naszego miasta.

Pawlikowski od lat pokazuje, że historia lokalna to nie tylko suche daty, ale przede wszystkim ludzie i ich splątane losy. Podczas rozmowy autor chętnie dzielił się kulisami swojej pracy, którą sam żartobliwie nazywa „szperactwem”. Jak przyznał, impuls do zajęcia się tą dziedziną przyszedł z zupełnie nieoczekiwanej strony – z lektury ostatniej powieści Janusza Zajdla „Paradyzja”.

- Tam jednym z bohaterów był człowiek, poeta, którego konikiem było wyszukiwanie rzeczy, wyszukiwanie tekstów, wiadomości (...) I ja sobie powiedziałem tak, jaka to jest fajna historia, znajdować to, do czego inni nie są w stanie dotrzeć – wspominał publicysta.

middle-DSC07259-1.jpg

Prawdziwym przełomem w jego karierze badacza Częstochowy był jednak rok 1996 i współpraca z cenionym fotografem Jacentym Dędkiem. To wtedy narodził się pomysł na książkę „Częstochowa dla każdego”, która przełamała dotychczasowy, ściśle akademicki sposób pisania o mieście, oferując czytelnikom przystępny, popularyzatorski język. Sukces tamtej publikacji pociągnął za sobą kolejne projekty, w tym monumentalne „Kalendarium Częstochowskie”, wymagające tytanicznej pracy. Regionalista przytoczył anegdotę o ponownym odkrywaniu starych tekstów: Mówiłem sobie kiedyś, że gazeta żyje dwa razy. Pierwszy raz do następnego dnia, czyli ten jeden dzień jak ją czytamy. I później dopiero po 50 latach, kiedy znów możemy się z niej dużo dowiedzieć.

Z uwagi na fakt, że spotkanie odbywało się w bibliotece, to właśnie patronowi placówki, doktorowi Władysławowi Biegańskiemu poświęcono pewną część wieczoru. Zbliża się rocznica urodzin i śmierci tego wybitnego lekarza, a – jak zauważył Pawlikowski – wciąż brakuje jego współczesnej, przystępnej biografii. Ta opublikowana w 1930 roku przez jego żonę, to w gruncie rzeczy pomnikowa laurka napisana archaicznym językiem, która dla dzisiejszej młodzieży byłaby trudna w odbiorze. Tymczasem Biegański był nie tylko wielkim społecznikiem, ale też postacią z krwi i kości.

middle-DSC07300-1.jpg

Z postacią lekarza znakomicie łączyło się miejsce spotkania – stał tam niegdyś budynek, w którym znajdowała się kamienica Bergmana, a później Landauów. To właśnie tu, przy dzisiejszej II Alei 22, doktor Biegański musiał bywać wielokrotnie, doglądając spraw księgowych gigantycznego przedsięwzięcia, jakim była Krajowa Wystawa Przemysłu i Rolnictwa z 1909 roku. Sama wystawa – największa w czasach zaborów, trwająca aż trzy miesiące – znacznie różniła się od powojennych terenów wystawowych, które starsi Częstochowianie pamiętają z okolic dzisiejszej „Cepelii” czy Alei Jana Pawła II (gdzie zresztą w latach PRL-u eksponowano zaginioną panoramę oblężenia Częstochowy). Wystawa z 1909 roku ciągnęła się w stronę ulicy Sobieskiego, a do dziś w parkach podjasnogórskich możemy podziwiać jej pozostałości, takie jak altana czy pawilon wystawowy.

Niezwykle wyczekiwanym tematem spotkania była najnowsza, ukończona już książka Janusza Pawlikowskiego zatytułowana „Częstochowski Szlak Kobiet”. Autor przywraca w niej pamięć o niezwykłych Częstochowiankach, których barwne, nierzadko dramatyczne losy spychano na margines oficjalnych kronik. W publikacji znajdziemy sylwetki niezwykle silnych pań. Wśród nich znalazła się m.in. poetka Irit Amiel, Ewa Zaleska - znana w latach 50. z brawurowej jazdy motocyklem, a także Aurelia Woźnicka, pomagająca w konspiracyjnej produkcji materiałów wybuchowych.

middle-DSC07289-1.jpg

Na kartach książki pojawią się też np. pisarka Zofia Kossak, mieszkająca tuż po wojnie na plebanii św. Barbary i współtworząca „Tygodnik Niedziela”, szaradzistka i pisarka Teresa Weisenhoff, ale także postaci doskonale znane szerokiej publiczności jak aktorka Kalina Jędrusik czy poetka Halina Poświatowska.

Opowieści o fascynujących ludziach sprowokowały osobiste wspomnienia. W trakcie snucia anegdot regionalista niezwykle ciepło wspomniał legendarnego nauczyciela z II LO im. Romualda Traugutta – profesora Gustawa Grackiego. Z jego lekcji – jak zaznaczył – uczniowie nie chcieli uciekać do kina, tak potrafił fascynować literaturą i historią, wychowując przy tym całą rzeszę przyszłych dziennikarzy. Dla mnie, jako autora tej relacji i dawnego wychowanka profesora Grackiego, była to chwila szczególna, uświadamiająca, jak wielki wpływ na kolejne pokolenia lokalnych twórców mieli wybitni częstochowscy pedagodzy.

Pawlikowski przyznał, że w swojej pracy kieruje się specyficzną optyką, wynikającą z faktu, że jest w mieście napływowy. - Ja jestem pierwszym pokoleniem w Częstochowie (...) w związku z tym interesuje mnie tu wszystko. To jest nieco inaczej niż z ludźmi, którzy tutaj żyją od pokoleń (...) A mnie zaskakuje absolutnie każda informacja – tłumaczył. Zwrócił także uwagę na kryzys tradycyjnej prasy, która przez lata stanowiła kronikę codzienności – ubolewał nad dzisiejszym brakiem takich źródeł.

Wieczór z Januszem Pawlikowskim pokazał, że pamięć o przeszłości tkwi w detalach – w historiach pojedynczych bram, zapomnianych notatkach prasowych i życiorysach nietuzinkowych postaci. Dzięki pasji takich ludzi, lokalna historia wciąż pozostaje żywa i potrafi fascynować.

Na kolejne spotkanie z cyklu "Częstochowskie opowieści" Biblioteka Publiczna zaprasza 25 czerwca. Jego bohaterem będzie artysta rzeźbiarz Jerzy Kędziora. Szczegóły: biblioteka.czest.pl

Fot. Piotr Karoński

Galeria zdjęć

20 maja 2026
Piotr Karoński
Bohaterem majowej odsłony cyklu Biblioteki Publicznej im. Władysława Biegańskiego "Częstochowskie opowieści" był dziennikarz i regionalista Janusz Pawlikowski.

Piotr Karoński - czytaj więcej