SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Ostatnie wakacje przed wojną [CZĘŚĆ PIERWSZA]

5 lipca 2024
Udostępnij

110 lat temu lato w Częstochowie nie różniło się w zasadzie od innych: upały, burze, pielgrzymki. Gdy nadeszło, chyba nikt nie przypuszczał, że jednak będzie niezwykłe.

middle-Arcyksiaze_przed_zamachem.jpg

Już sam początek miało wyjątkowy: 28 czerwca 1914 r. niespełna 20-letni Serb Gawriło Princip zastrzelił w Sarajewie następcę tronu Austro-Węgier. Była to niedziela. Następnego ranka depeszę o zabójstwie arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego żony Zofii otrzymał - tak jak prasa na całym świecie - „Goniec Częstochowski”. Wydał dodatek specjalny, sprzedawany do późnej nocy. A potem wszystko, co dotyczyło zamachu i jego politycznych konsekwencji, opisywał na bieżąco.

Skoro zamach stał się tematem numer jeden, z rozpędu informowano o niebezpieczeństwach czyhających także na króla Anglii - tyle że Jerzego V prześladowały sufrażystki uzbrojone w dynamit, rewolwery i ulotki. Poza tym energiczne śledztwa wykazały, jakoby celem anarchistów był prezydent Francji Raymond Poincaré, a Serbów (znowu!) – niemiecki cesarz Wilhelm II.

Nie ma żałoby, są rozrywki w Częstochowie

middle-Chwila_po_zamachu.jpg

Codzienność Częstochowy jednak pozostała wolna od skutków wydarzeń w Sarajewie. Zabór austriacki spowiła gruba żałoba, a u nas jedna impreza rozrywkowa goniła drugą. 2 lipca w teatrze Frascati przy Alei 12 dał koncert „wszechświatowej sławy mandolinista” Simicel, a już dzień potem scenę zajęła Operetka Łódzka z komedią „Zuza”. W akcie drugim elektryzował publiczność „taniec hiszpański p. Willówny, pięknej, żmijowato zwinnej i ognistej”. Swoją drogą, kolejny spektakl Operetki Łódzkiej stał się źródłem wybuchu gwałtownego uczucia. Wiemy o nim z ogłoszenia umieszczonego w „Gońcu…” 14 lipca: Osoba młoda, będąca na przedstawieniu »Halki« w niedzielę, 6 rząd krzeseł nr 97, proszona jest przez pana obok siedzącego z prawej strony o podanie swego adresu w celu poważnym. Częstochowa, poste-restante okazicielowi złotej 5 rublówki starej daty.

5 lipca urządzili majówkę robotnicy szpagaciarni fabryki Stradom. Członkowie Stowarzyszenia Rzemieślniczo-Przemysłowego – potańcówkę w Ostrowie, z własną orkiestrą i bufetem. Na tarasie restauracji Pod Kogutkiem - znajdującej w częstochowskim parku (dzisiejszy Park Staszica) na skarpie - od godz. 17 we wtorki, soboty i niedziele przygrywała orkiestra 14 Mitawskiego Pułku Huzarów. Kina wyświetlały arcywesołe farsy. Jedna, pokazywana w Corso przy Alei 27, nosiła tytuł „Kontrakt ślubny Ferdynanda (na smyczy)”. Gdybyśmy byli w zaborze austriackim, właściciel kina za sam ten tytuł byłby skazany na 10 lat ciężkiego więzienia, jak Palivec w „Szwejku”.

Częstochowski lipiec: upał, burze, pożary

middle-Restauracja-Pod-Kogutkiem.jpgPo pogrzebie arcyksięcia, dzień w dzień „Goniec...” przekazywał informacje o coraz bardziej niepokojącej sytuacji międzynarodowej, o zbrojących się krajach, mobilizacjach, koncentracji wojsk na granicach i coraz mniej skutecznych zabiegach dyplomacji. Jednak równie wiele miejsca poświęcał sprawom lokalnym – od poważnych po drobiazgi.

Sprawą poważną była niewątpliwie pogoda. W drugiej połowie lipca dziennik twierdził, że upały w Częstochowie sięgają nawet 35 stopni, powodując szkody m.in. w sadownictwie, bo owoce w tym skwarze więdną na drzewach.

Na początku miesiąca nasze okolice dotknęła susza, toteż plagą stały się pożary. 3 lipca od iskry z przejeżdżającego pociągu zapaliła się łąka na Wyczerpach. Pastwą płomieni padły 2 morgi siana. Straty znaczne – meldował „Goniec…”. Na terenie fabryki Motte przy ul. Krakowskiej z tego samego powodu ogień strawił kolejną łąkę, by przejść na 120-metrowy parkan wokół pałacyku dyrektora Cezarego Payena. Potem poszły z dymem – z niewiadomych przyczyn – stajnie i skład siana fabryki igieł Henig i S-ka przy ul. Fabrycznej 6/8 (obecnie Mielczarskiego). We wsiach wokół miasta włościanie zaliczali jedną płonącą stodołę po drugiej.

middle-Konwersja-1.jpg

I tak w kółko, aż zaczęła się seria burz. Te, niestety, szybko przybrały na sile i częstotliwości. 8 lipca mieliśmy w mieście taką nawałnicę, że dzielnice niżej położone zostały formalnie zalane. Ulewa wyrządziła wiele strat ludności ubogiej, zamieszkującej suteryny, do których wdarła się woda. 15 lipca zginęła od pioruna 35-letnia mieszkanka wsi Hutki Marianna Kamińska. Niespełna dwa tygodnie później błyskawice zawzięły się na… krowy. W gminie Popów zabiły dwie, a w Miedźnie, gdzie burza trwała od godz. 23 do godz. 14 następnego dnia – aż sześć, a do tego Żyda niewiadomego nazwiska.

21 lipca tuż po godz. 19 piorun uderzył w główny budynek częstochowskiej fabryki papierów kolorowych i tapet Markusfeldów przy zbiegu ulic Krakowskiej, Fabrycznej i Ogrodowej (nie pomogła instalacja odgromowa). Trafił w maszynę parową, spalił stojące obok niej krzesło, z którego chwilę wcześniej wstał robotnik Jan Ligęza, i wrócił na dach niecąc pożar w dwóch kierunkach. Przybyła po 10 minutach straż zastała wszystko w płomieniach. Nic nie dało zalewanie ognia wodą czerpaną z browaru Szwedego w sąsiedztwie, nie pomógł też ulewny deszcz. W dwie godziny spłonął cały zakład z wyjątkiem kotłowni i jednego z magazynów.

middle-kolej-warszawsko-wiedeńska.jpg

W ten sam wieczór burze trwające do godz. 21.30 spowodowały wiele innych pożarów oraz awarię telefonów w całym mieście. A padający grad pokrył pola wokół Częstochowy warstwą grubą na 5 cali, kulki lodu wielkości orzecha laskowego nie topiły się jeszcze następnego dnia. Straty poszły w tysiące rubli.

Z kolei 24 lipca przed godz. 6 nad miastem rozszalał się prawdziwy huragan. Zerwał m.in. dach budynku stacyjnego kolei warszawsko-wiedeńskiej i wyrwał z korzeniami jeden z kasztanów w II Alei.

Fotografie:

*Sarajewo, 28 czerwca 1914 r. Arcyksiążę Franciszek Ferdynand z żoną Zofią niedługo przed zamachem

Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

*Sarajewo, 28 czerwca 1914 r. Moment tuż po zamachu. Żołnierze chronią Gawriłę Principa przed samosądem

Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

*Częstochowa, Restauracja pod Kogutkiem (domek, który znajduje się w parku na skarpie, nad wodą)

Fot. Ośrodek Dokumentacji Dziejów Częstochowy/Muzeum Częstochowskie

*Częstochowa, Fabryka Motte

Fot. Ośrodek Dokumentacji Dziejów Częstochowy/Muzeum Częstochowskie

Joanna Skiba - czytaj więcej