Jak mogłaby wyglądać Częstochowa?
Z Olgą Desperak poszedłem na spacer po mieście, którego nigdy nie było, nie ma i nie będzie. Ale można się nim zachwycić na wystawie „Nieznana Częstochowa. Projekty kamienic sprzed 1914 roku” w Galerii Dobrej Sztuki Muzeum Częstochowskiego przy Alei NMP 47.
Wystawa zaaranżowana w czterech salach prezentuje kilkadziesiąt projektów technicznych częstochowskich kamienic ze zbiorów Archiwum Państwowego w Łodzi, pochodzących z lat 1887–1914. Wzbogacają ją materiały z Archiwum Państwowego w Częstochowie oraz fotografie, rysunki i mapy. Możemy zobaczyć kamienice, które do dzisiaj stoją na Starym Mieście, w Alejach Najświętszej Maryi Panny i na sąsiadujących z nimi ulicach. Są również pokazane plany budynków, które nie przetrwały do naszych czasów, a także – co jest najbardziej wyjątkowe – projekty, które nigdy nie zostały zrealizowane.
Autorką wystawy jest Olga Desperak z Działu Sztuki Muzeum Częstochowskiego. Jest miłośniczką i znawczynią architektury. Prowadzi stronę internetową nietylkojasnagora.pl, na której można znaleźć napisane przez nią e-booki m.in. „Częstochowskie kamienice” i „Subiektywny przewodnik po Częstochowie”. Jej zawdzięczamy bardzo oryginalną aranżację ekspozycji, dzięki której zwiedzając możemy mieć wrażenie spaceru po mieście.
Wystawę otwierają dwa wielkie archiwalne plany Częstochowy. Jeden – jak zapewniają muzealnicy - dotychczas nieprezentowany z 1877 roku i plan z 1902 roku. Choć dzieli je tylko 25 lat, widać ogromne różnice w rozwoju miasta. Pomiędzy jedną a drugą datą dokonała się rewolucja przemysłowa i zabudowano nowe tereny. Był to okres największych zmian urbanistycznych w Częstochowie i właśnie wtedy jej centrum przybrało kształt jaki znamy dzisiaj. Wówczas też powstała większość najbardziej charakterystycznych budynków.
- Możemy zaobserwować, jak w szczycie rozwoju miasta jako wielkiego ośrodka przemysłowego zmieniał się jego obraz – mówi Olga Desperak.
Oglądając ekspozycję, zaobserwujemy też zmianę stylów architektonicznych. W początkowym okresie, który obejmuje wystawa, są projekty z klasycznymi podziałami. Później jest rozwój historyzmu, odwołania do gotyku, renesansu, baroku. Z czasem, dość nieśmiało pojawiają się charakterystyczne dla secesji miękkie, falujące linie i zdobienia np. w formie roślinnych z liści kasztanowych. Jest także kilka projektów reprezentujących bardzo wczesny modernizm.
W Galerii Dobrej Sztuki spacer po Częstochowie z przełomu XIX i XX wieku rozpoczynamy od Starego Miasta, a potem idziemy przez kolejne sale Alejami aż pod Jasną Górę. Na ścianach po prawej stronie są projekty budynków z ulic po północnej stronie: Nadrzecznej, Jasnogórskiej, Kościuszki, Kilińskiego, Dąbrowskiego… Po lewej umieszczono plany kamienic z Krakowskiej, Piłsudskiego, Wolności, Waszyngtona. Oczywiście, to współczesne nazwy.
- Przygotowując wystawę musieliśmy uważać na zmieniające się adresy i numerację budynków – przyznaje Olga Desperak. Dodatkowym problemem był fakt, że duża część archiwalnej dokumentacji była po rosyjsku, bo to czasy zaborów.
Autorka wystawy świadomie zrezygnowała z opisów historii budynków, dziejów ich właścicieli czy zmieniającego się przeznaczenia. Skupiła się na wyglądzie zewnętrznym, fasadach, ozdobach i detalach architektonicznych. - Zdjęcia są uzupełnieniem, żeby było łatwiej się odnaleźć, poczuć klimat tamtego miasta – podkreśla.
Dzięki temu zwiedzający ekspozycję także zwracają uwagę na te elementy i mogą analizować, jak znane im obecnie kamienice zmieniły się w stosunku do pierwotnych projektów. Niestety, w większości przypadków były to zmiany na gorsze, bo przez lata w wyniku nieudanych modernizacji lub zaniedbań wiele budynków straciło efektowne dekoracje.
Archiwalne rysunki fasad nie były dotąd prezentowane na tak szeroką skalę. Ówczesna zabudowa parceli niejednokrotnie powstawała etapowo: budowano oficynę w podwórzu, a dopiero później skrzydło frontowe albo stawiano kamienicę, a w kolejnych latach planowano jej nadbudowę o kolejne kondygnacje – czytamy w przygotowanych przez Muzeum Częstochowskie materiałach towarzyszących ekspozycji. – Pokazywane projekty to wizualizacje kamienic, które przeważnie w mniejszym lub większym stopniu różniły się od ostatecznej realizacji.
Wiele pokazanych projektów może zaskoczyć nawet osoby, które bardzo dobrze znają Częstochowę. Na przykład zaprojektowana bogata dekoracja kamienicy przy ul. Krakowskiej 8, która obecnie niczym szczególnym się nie wyróżnia, albo ozdoby kamienicy przy al. Kościuszki 18/20, której projekt tylko w połowie został zrealizowany.
- Historia dotknęła również częstochowskie Stare Miasto, w znacznym stopniu wyburzone. Tutaj możemy odtworzyć i pokazać, jak realnie wyglądało, że nie było wcale aż tak niskie, jak dzisiaj może się wydawać. Przy Nadrzecznej na przykład były kamienice 2-3 kondygnacje,a nawet czterokondygnacyjna. Mieliśmy więc wąską uliczkę ze stosunkowo wysokimi budynkami, której klimat musiał być całkowicie inny niż obecnie. Przypominał starówki, jakie znamy z innych miast – zwraca uwagę autorka ekspozycji.
Ciekawostką są też projekty obiektów sakralnych. Można zobaczyć jak pierwotnie miały wyglądać wieże katedry św. Rodziny, których zwieńczenia nie zostały wzniesione wraz z budową świątyni, ale dobudowane dopiero w latach 90. ubiegłego wieku. Są również plany wielkiej synagogi przy obecnej ul. Wilsona. Według pierwszych projektów, wykonanych jeszcze pod koniec XIX wieku miała być w stylu mauretańskim. Ostatecznie została zbudowana jako klasycyzująca, a po spaleniu w czasie II wojny światowej jej fundamenty i zachowana część murów posłużyła do wzniesienia Filharmonii Częstochowskiej. Kolejną ciekawostką może być, nigdy niezrealizowany, projekt cerkwi garnizonowej rosyjskiego 14. Mitawskiego Pułku Dragonów, która miała stanąć obok jego koszar przy ul. Krakowskiej (mniej więcej w rejonie, gdzie dzisiaj znajduje się plebania archikatedralna).
- Warto również zastanowić się nad postrzeganiem Alei Najświętszej Maryi Panny. Uchodzi ona za reprezentacyjną ulicę. A jak się przyjrzymy? W tamtych czasach nie była to pełna zabudowa. Jest też kwestia wysokości. Różnice było spore. Obok niższych zabudowań, kilka akcentów czterokondygnacyjnych. Więc był to taki miszmasz. Obecnie są one jednak bardzo uspokojone, budynki mają po 3-4 kondygnacje – podkreśla Desperak. - Ważną kwestią w trzeciej sali jest zabudowa II Alei na odcinku od obecnej linii tramwajowej do Placu Biegańskiego. To najciekawsza architektonicznie część miasta z najwyższymi kamienicami, choć projekty pokazują, że miała być jeszcze bardziej reprezentacyjna, ale nie wszystkie budynki zostały zrealizowane w planowanej formie.
Olga Desperak jest szczególnie dumna z tego, że udało się pokazać w całości dawną zabudowę ul. Dąbrowskiego. Odnalazła w archiwach i zaprezentowała projekty wszystkich budynków od Alei do ul. Jasnogórskiej. Zwraca uwagę, że przed kilkoma domami były wówczas niewielkie ogródki, zlikwidowane podczas poszerzania ulicy.
W ostatniej sali docieramy do planów zabudowy u stóp Jasnej Góry, a zamknięciem i podsumowaniem wystawy jest prezentacja za pomocą rzutnika fotografii budynków na centralnej ścianie.
W zamyśle organizatorów, ekspozycja ma uwrażliwić odbiorców na dziedzictwo architektoniczne Częstochowy, na znaczenie estetyczne detalu w budynkach.
- Jak spacerujemy, to nie patrzymy raczej do góry, ale przez siebie na witryny, gdzie zjeść, gdzie pójść, co kupić. Tylko fanatycy architektury podnoszą głowy. Chciałabym, żeby po zobaczeniu tej wystawy więcej osób spojrzało na wyższe kondygnacje, dostrzegło detale budynków, zwróciło uwagę na ich wysokość – mówi Olga Desperak.
Dyrektor Muzeum Częstochowskiego Katarzyna Ozimek podczas listopadowego wernisażu wystawy podkreśliła, że jednocześnie wpisuje się ona w przypadające 120-lecia muzeum i w obchodzony w 2026 roku jubileusz 200-lecia połączenia Starej Częstochowy nad Wartą z Nową Częstochową pod Jasną Górą oraz wytyczenia pomiędzy nimi Alei Najświętszej Maryi Panny.
Wszyscy zainteresowani, którzy chcieliby odbyć spacer z Olgą Desperak po wystawie „Nieznana Częstochowa. Projekty kamienic sprzed 1914 roku”, mogą przyjść do Galerii Dobrej Sztuki w niedzielę, 18 stycznia o godz. 12.00 na oprowadzanie kuratorskie pod hasłem „Jak mogłaby wyglądać Częstochowa?”.
Wystawa, której towarzyszy folder z wizualizacjami najciekawszych kamienic, będzie prezentowana do 8 lutego.
Fot. Łukasz Stacherczak (wernisaż wystawy)
