Grzegorz Małecki dyrektorem artystycznym „Mickiewicza”
Znamy go ze sceny, a także szklanego i srebrnego ekranu. Teraz Grzegorz Małecki poprowadzi zespół aktorski miejskiego teatru. - Chciałbym zaproponować po prostu teatr dobry, szlachetny, atrakcyjny dla widzów, z najlepszymi twórcami, których już udało mi się do Częstochowy zaprosić - zapowiada.

Nowy sezon przynosi dużą zmianę w Teatrze im. Adama Mickiewicza. Od września – po okresie wyłącznie koordynacji ds. programowo-artystycznych - instytucja będzie miała nowego dyrektora artystycznego. Tu przypomnijmy, że przed laty funkcję tę pełnili m.in. Bogdan Michalik, Tadeusz Kiljański, Piotr Machalica czy Magdalena Piekorz. Teraz pora na nowe rozdanie. I tak szefem sceny będzie Grzegorz Małecki.
Artysta wszechstronny
Tego nazwiska wielbicielom kina i teatru szczegółowo przedstawiać nie trzeba. Absolwent warszawskiej PWST talent ma we krwi (jest synem aktorki Anny Seniuk i kompozytora Macieja Małeckiego). Gdy w 2000 r. wystąpił na XVIII Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi - jako pierwszy w historii aktor - otrzymał aż pięć nagród, wśród nich było stypendium w Teatrze Narodowym w Warszawie, z którym związał się na całe lata. Tam występował w spektaklach reżyserowanych przez m.in. Jerzego Grzegorzewskiego, Jana Englerta, Agnieszkę Glińską czy Jerzego Jarockiego. Dziś sam też reżyseruje, ma na koncie np. „Tchnienie” i „Zaćmienie w dwóch aktach”. Równolegle od lat gra w Teatrze Telewizji, występuje w filmach i serialach, jest także cenionym aktorem dubbingowym. Znamy go choćby z „Porządnego człowieka”, „Gdy z cieniem” (premiera nowego sezonu już we wrześniu w TVP 1), „Mistrza” czy „Kuriera”.

Przypomnijmy, że na częstochowskiej scenie mieliśmy już go okazję podziwiać. W 2014 i 2015 r. był jedną z gwiazd Przeglądu Przedstawień Istotnych „Przez dotyk”. Wystąpił wówczas w spektaklach Adama Sajnuka – „Konstelacje” i „Ofiara”. W obu zagrał fenomenalnie, a jego role wspominane są do dziś.
Szansa dla teatru
Teraz to, że scenę – z obu jej stron – zna od podszewki, wykorzysta w pracy z zespołem aktorskim „Mickiewicza”. – Bardzo się cieszę, że to właśnie Grzegorz Małecki będzie przez najbliższe sezony razem ze mną budował repertuar naszego teatru – powiedziała Magdalena Woch, dyrektor naczelna częstochowskiego teatru. - To nie tylko znakomity, i nagradzany artysta, ale też jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci swojego pokolenia. Przez 26 lat związany był ze sceną narodową, niedawno odznaczono go srebrnym medalem Zasłużony kulturze – Gloria Artis. Jego twórczość doceniają też nie tylko widzowie, ale również krytycy i całe środowisko teatralne. Tym samym dla nas to ogromna szansa. Bo takie znajomości w świecie teatru, filmu i telewizji to okazja dla rozwoju teatru, i możliwość pojawienia się naszej oferty w przestrzeni ogólnopolskiej, festiwalowej. To bardzo ważne, by te propozycje artystyczne zostały dostrzeżone nie tylko w regionie, ale i poza nim.

Magdalena Woch podkreśla, że niezwykle istotne jest to, że nowy dyrektor artystyczny doskonale orientuje się w problemach i specyfice pracy instytucjonalnego teatru: Bardzo cenię to, jak wysoko stawia etykę pracy. Jak otwarcie wyraża sprzeciw wobec instytucjonalnej przemocy w teatrze, która w wielu miejscach stała się praktyką. Grzegorz Małecki nie boi się otwarcie wyrażać swojego zdania na ten temat, podobnie jest z procedowaną właśnie ustawą dotyczącą socjalnego wsparcia artystów. Dobrze zna teatr i potrzeby. I to z różnych stron, bo nie tylko gra, ale i reżyseruje spektakle. Pozwala to na znacznie szersze spojrzenie na realia naszej pracy.
Ogromny potencjał
Nowego dyrektora artystycznego ogłoszono podczas specjalnej konferencji prasowej, która odbyła się 28 sierpnia. - Przez 26 lat byłem związany z Teatrem Narodowym w Warszawie, byłem jego aktorem, wyreżyserowałem kilka sztuk. Wczoraj pożegnałem się z instytucją. Ta propozycja, od pani dyrektor [Magdaleny Woch - przyp. red.] przyszła zaledwie cztery tygodnie temu. Mamy za sobą intensywny czas rozważań, telefonów, ważenia "za" i "przeciw". Ale ponieważ wielokrotnie w mediach wypowiadałem się na temat kultury i z grubsza wydaje mi się, że wiem - czego potrzebuje kultura albo czego ja potrzebuję od kultury, pomyślałem, że może warto skończyć z pisaniem o tym, a zakasać rękawy i zrobić coś samemu. Teatr w Częstochowie ma ogromny potencjał i bardzo chciałbym go jeszcze lepiej wykorzystać - wyjaśnił Grzegorz Małecki.

Zapowiedział przy tym: Bardzo chciałbym robić teatr komunikatywny, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Nie chciałbym, żeby to miejsce stało się trybuną do politycznych uniesień czy demonstracji. Chciałbym zaproponować po prostu teatr dobry, szlachetny, atrakcyjny dla widzów, z najlepszymi twórcami, których już udało mi się do Częstochowy zaprosić.
Pierwsze premiery
Nowy, nadchodzący właśnie sezon 2026/2027 rozpocznie się od projektów, które zatwierdzono już dużo wcześniej. Wrzesień będzie więc mocno wyjazdowy. W ramach programu Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego „Teatr Polska” częstochowska instytucja zaprezentuje spektakl Kaliny Jagody Dębskiej „Jeśli przecięto cię na pół” m.in. w Pszczynie, Staszowie, Łasku czy Brzegu („Mickiewicz” otrzymał na to 220 tys. dofinansowania Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego).
Natomiast pod koniec miesiąca swoją premierę będzie miał spektakl „Trzy światy” w reżyserii Julii Szmyt przygotowany z myślą o młodzieży (choć nie tylko). Potem – przy okazji mikołajek – na afiszu zadebiutuje „Tajemnica szóstego gołębia”, czyli bajka napisana o Częstochowie dla Częstochowian przez Malinę Prześlugę (reżyserką będzie tu Joanna Zdrada). Warto dodać, że ta druga produkcja wpisuje się w trwające obchody 200-lecia połączenia Starej i Nowej Częstochowy.

Te właśnie prapremierowe tytuły otworzą nowy sezon (co istotne: teatr otrzymał na ich realizację blisko ćwierć miliona ministerialnego dofinansowania). – Równolegle zaczniemy pracę nad kolejnym spektaklem, którego premiera odbędzie się na początku stycznia, a pokażemy go także podczas wieczoru sylwestrowego. Będzie to „Moralność pani Dulskiej” w reżyserii Anny Gryszkówny – zapowiedziała Magdalena Woch.
A co wiosną? Przy okazji Międzynarodowego Dnia Teatru nowością będą „Pamiętniki” Witolda Gombrowicza, które zrealizuje Oskar Winiarski. – Z kolei praktycznie na koniec sezonu, tak by niemal cały zespół artystycznym mógł zaprezentować się na scenie, zrealizujemy „Czarownice z Salem”. Wyreżyseruje je Adam Sajnuk, który z Grzegorzem Małeckim współpracuje od dawna, a i w samej Częstochowie dziesięć lat temu stworzył pamiętny „Efekt” – wyjaśniła dyrektorka Teatru im. Adama Mickiewicza.
To jednak nie koniec ciekawych propozycji zbliżającego się sezonu. W planach jest to, by – po latach przerwy – powróciła idea organizowania ogólnopolskiego przeglądu teatralnego. – Chcielibyśmy pokazywać wyselekcjonowaną ofertę teatrów z różnych stron polski. Pokazywać to, co najlepsze, a przy tym stworzyć pewną przestrzeń edukacyjną dla częstochowskich widzów. Zbudować nową jakość dla oferty kulturalnej w naszym mieście i jednocześnie wzmocnić naszą pozycję w krajowym środowisku teatralny – podkreśliła Magdalena Woch.

- Mamy wstępny projekt, wiemy, czego chcemy. Chcielibyśmy zaproponować możliwość konfrontacji z kolegami z innych scen - dodał Małecki, podczas konferencji.
Z myślą o 100-leciu
Założenia sięgają jednak dalej. Bo już rozpoczęto przygotowania do jubileuszowego sezonu 2027/2028, którym teatr uczci swoje 100-lecie. – Planów mamy naprawdę wiele, Grzegorz Małecki przedstawił już pierwsze (zdradzę tyle, że znakomite) nazwiska twórców, z którymi moglibyśmy nawiązać współpracę. Na pewno zadbamy również o wydarzenia dodatkowe związane z teatrem i jego dziedzictwem. Wśród nich znają się choćby wystawy, realizowane także poza naszym gmachem, we współpracy z innymi instytucjami – zdradziła szefowa „Mickiewicza”.
Fot. Grzegorz Skowronek
