SZUKAJ
CO/GDZIE/KIEDY W CZĘSTOCHOWIE Portal kulturalny

Piotr Karoński

Emocjonalny striptiz

13 listopada 2025
Udostępnij

Twórczość Agnieszki Oknińskiej jest jak manifest wrażliwości. Przypomina o potrzebie autentyczności w świecie, który coraz częściej ucieka w pozory.

middle-DSC03102-1.jpg

Spotkanie z pisarką, autorką opowiadań, sztuk teatralnych i bajek dla dzieci - w ramach cyklu kulturalnych wydarzeń poprzedzających Turniej Jednego Wiersza - odbyło się 30 października w pubie Szafa Gra. Było połączeniem literatury, teatru i sztuki wizualnej. Rozmowę prowadziła malarka Joanna Chwałek, a aktorka Sylwia Oksiuta-Warmus w mistrzowski sposób czytała fragmenty prozy, nadając im własną interpretacją sceniczną intensywność.

Każde z pięciu opowiadań, wchodzących w skład tomu Opowieści naszych dni, wydanego przez Borgis, zostało zilustrowane obrazem autorstwa prowadzącej, tworząc niezwykły dialog między słowem a kolorem.

Agnieszka Oknińska, związana z Częstochową, lecz od kilku lat mieszkająca również w Berlinie, określa swoją twórczość jako pisanie „o uczuciach, których inni nie chcą lub boją się dotknąć”. Jej opowiadania – „Uśmiechnij mnie”, „Rozdmuchać chmury”, „Różaniec”, „Liście” i „Małe getta” – to osobisty katalog ludzkich emocji: od czułości i tęsknoty po niezgodę i bunt. Wrażliwość autorki nie polega na autobiograficznej spowiedzi, lecz na umiejętności dostrzegania innych – ich emocji, ich uczuć, ich problemów. Jak sama podkreśla, intensywność tych tekstów bierze się z daru empatii i obserwacji, a nie utożsamienia z bohaterami.

Proza Oknińskiej nie rodzi się z planu, lecz z impulsu. Każde opowiadanie ma swój moment zapłonu – gest, słowo, spojrzenie. Pisarka nie wierzy w natchnienie spadające z nieba, bo – jak przyznaje – żyje w stanie nieustannego pobudzenia twórczego: We mnie po prostu buzuje wszędzie. Jestem cały czas zainspirowana i otwarta, ja tylko nie mam czasu.

middle-DSC03105-1.jpg

W jej opowieściach widać to swoiste wrzenie: teksty pulsują napięciem, pod powierzchnią codzienności drży świat emocji, które czekają, by zostały nazwane. Pisanie traktuje jak proces oczyszczenia, intymny akt odwagi. Nazywa je wewnętrznym rozbieraniem się – striptizem. To forma szczerości, na którą nie każdy potrafi się zdobyć. Dla niej twórczość zaczyna się tam, gdzie kończy kalkulacja, dlatego młodych pisarzy zachęca, by zaufać sobie i odważyć się na spontaniczność: wyrzucić z siebie pomysł, zanim zdąży go zagłuszyć rozsądek. Dopiero potem – jak mówi – można „negocjować” ze słowem, z emocją, z własnym lękiem.

W opowiadaniu „Rozdmuchać chmury” autorka w niezwykle subtelny sposób pokazuje świat zmysłów. Erotyzm w jej ujęciu nie ma nic wspólnego z dosłownością, czy często obecną we współczesnej literaturze wulgarnością – to przestrzeń słów, które mówią więcej przez niedopowiedzenie. Twierdzi że uwielbia pisać erotyki, bo to bardzo duże wyzwanie i się tego nie wstydzi: Chodzi o to, by poruszyć każdego, nie przekraczając granicy. Erotyka staje się tu językiem emocji, próbą uchwycenia tego, co niewidzialne, ale wyczuwalne.

middle-DSC03125-1.jpg

Oknińska nie traktuje literatury jako zamkniętego komunikatu, lecz jako dialog między autorem a czytelnikiem, przywołując na dowód tego słowa Josepha Conrada: Autor pisze tylko połowę książki. Druga połowa należy do czytelnika. W jej rozumieniu opowieść zaczyna naprawdę istnieć dopiero wtedy, gdy ktoś ją przeczyta i dopowie własnym doświadczeniem. Ta przestrzeń współuczestnictwa jest dla niej kluczowa – tekst ma nie tyle pouczać, co otwierać, skłaniać do przemyśleń i konfrontowania słów autora z własnym światem.

Jej rozważania o prawdzie w literaturze prowadzą do sedna jej pisarskiej filozofii. Oknińska wierzy, że literatura nie jest kłamstwem, lecz szczególną formą prawdy, ujętej w metaforę, która pozwala człowiekowi oswoić trudne emocje. Prawda literacka to rzeczywista prawda, której literatura dodaje magii po to, żeby była do zaakceptowania, do przeżycia – mówi. W tych opowieściach magia nie służy ucieczce, przeciwnie - prowadzi do poznania.

middle-DSC03100-1.jpg

- Każdy z nas jest inny - podkreśla autorka. – W moich opowiadaniach walczę o to, żebyśmy dostrzegli, że to, co najważniejsze, bo jedyne, co żywe, to uczucia i emocje. Nie bójmy się ich. Nie zapominajmy, że nie jesteśmy tu sami. Życie nie tylko po to jest, by stać.

Jej słowa brzmią jak manifest wrażliwości, przypomnienie o potrzebie autentyczności w świecie, który coraz częściej ucieka w pozory. Wrażliwość Oknińskiej ma w sobie coś z dziecięcej czystości – zdolność do przeżywania świata całą sobą, bez wyrachowania i bez kalkulacji. Dawniej marzyła o aktorstwie, dziś znalazła w pisaniu własną scenę. W prozie odnalazła formę najpełniejszej ekspresji, a jednocześnie przestrzeń spotkania z drugim człowiekiem.

Autorka tworzy nie tylko dla dorosłych. Jej bajki dla dzieci powstały z potrzeby matki, która chciała opowiadać historie pozbawione strachu i przemocy. Klasyczne baśnie uznała za zbyt ciężkie emocjonalnie, więc napisała własne – trochę bardziej kolorowe, z bohaterami tak niezwykłymi jak mrówkojad, wiewiórka, plastikowa butelka i banan. W tej pozornej lekkości ukrywa się to samo przesłanie, które niesie jej proza: wrażliwość jest siłą.

Zebrani w Szafie Gra usłyszeli również o planach wydawniczych autorki. Zbiór „Opowieści naszych dni” ma trafić do księgarń w najbliższych tygodniach, a na wiosnę 2026 roku ukaże się nowa książka nakładem wydawnictwa Seqoia. W przygotowaniu jest także powieść „Fuck Berlin” – zapowiadana na koniec przyszłego roku.

Literacki wieczór zakończył się słowami, które wybrzmiały jak przesłanie całej twórczości Agnieszki: Nie zapomnijcie, bądźcie sobą, obojętnie, ile to kosztuje. Bądźcie sobą.

To zdanie, proste i prawdziwe, najlepiej oddaje istotę jej pisarstwa – literatury, która nie szuka efektu, lecz dotyka tego, co w człowieku najbardziej kruche i najprawdziwsze.

Fot. Piotr Karoński



Galeria zdjęć

13 listopada 2025
Piotr Karoński
30 października w Szafa Gra odbyło się spotkanie z Agnieszką Oknińską. Rozmowę z autorką poprowadziła malarka Joanna Chwałek. Teksty przeczytała zaś aktorka Sylwia Oksiuta-Warmus. Wydarzenie towarzyszyło Turniejowi Jednego Wiersza.

Piotr Karoński - czytaj więcej