Częstochowa w służbie filmu polskiego
Będą kręcić „Lalkę” w Olsztynie, dlatego jest okazja, żeby przypomnieć filmy, które powstały już to na Jurze, już to w Częstochowie. Sporo ich było, wystarczyło aż na dwa teksty.

O tych pierwszych, jurajskich produkcjach przeczytacie TUTAJ. O częstochowskich – poniżej.
Po pierwsze, „Potop” Jerzego Hoffmana, największe kręcone u nas dzieło. Różne stacje telewizyjne emitują je skwapliwie w każde prawie święta państwowe i religijne.
W latach 1971-73 całe nasze miasto żyło obecnością filmowców. Statyści walili na castingi do „Potopu” drzwiami i oknami, zwłaszcza że potrzeby w tym względzie szły w setki. Ludzie urlopy brali, ze szkoły uciekali, pozwalali ubierać się w kontusik, czamarę, żebracze łachy i całymi dniami czekali na planie, aż światło będzie odpowiednie (a była zima). Co odważniejsi – choć nie było wolno wychodzić z klasztoru w kostiumie – wymykali się jednak, by pokazać znajomym swój filmowy strój.
Po latach udało się dziennikarzom odszukać lokalnego statystę, który miał największą rolę, mówioną. To Tomasz Gałkowski – wówczas nastolatek, a potem poważny wykładowca na Politechnice Częstochowskiej, w Katedrze Sztucznej Inteligencji. Zagrał młodego mniszka, który razem z Kmicicem wpycha armatę na szaniec.
Nurt pielgrzymkowy i opozycyjny
.png)
Nie był to jednak pierwszy najazd filmowców na Częstochowę, a konkretniej – Jasną Górę. To u nas przecież powstawał przedwojenny kasowy hit „Pod Twoją obronę” z 1933 r. Opowiadał o cudzie wymodlonym przez pielgrzymów przed Cudownym Obrazem. W ekipie gwiazda goniła gwiazdę: Adam Brodzisz i Maria Bogda w rolach głównych, a sam Józef Lejtes za kamerą.
Obrazy wielotysięcznych grup pątników znalazły się także w kinie współczesnym, np. w filmie Rafała Wieczyńskiego „Popiełuszko. Wolność jest w nas” (2009). Na Jasną Górę prowadził też pielgrzymów filmowy ks. Roman Kotlarz, bohater „Klechy” (2021). Obraz wyreżyserował Jacek Gwizdała, a w rolę kapłana Solidarności, zmarłego później w niewyjaśnionych okolicznościach, wykreował Mirosław Baka.
Natomiast kontrowersyjny wizerunek pielgrzymki, uwieczniony w częstochowskiej III Alei znalazł się w fabule „Idealny facet dla mojej dziewczyny” z 2009 r. Reżyser Tomasz Konecki pokazał pątników w sposób surrealistyczny: ktoś na szczudłach, ktoś w chuście z napisem „Radio Zawsze Dziewica”.
Jeden – za to przejmujący - obraz pątnika oglądaliśmy w „Przypadku Pekosińskiego” (1993). Bohater tytułowy na czworakach pokonuje schodki oddzielające al. Sienkiewicza od jasnogórskich błoni i modli się z namaszczeniem – najpierw u stóp wałów, potem przed Czarną Madonną.

Samotny pielgrzym zmierza na Jasną Górę również w dramacie „Wszystko będzie dobrze” (2007, reż. Tomasz Wiszniewski). Dociera tam, by wyprosić zdrowie matki. To 12-letni Paweł. Biegnie z Pomorza, ma pokonać 350 km. Cała Polska płakała oglądając zmagania chłopca i jego niezłomną wiarę. Towarzyszącego mu w roli samozwańczego opiekuna, nauczyciela wf, grał Robert Więckiewicz. Dostał za tę rolę nagrodę dla najlepszego aktora na 32. festiwalu w Gdyni.
W 2022 r. wszedł na ekrany „Prorok” Michała Kondrata. Również 0powstawał na Jasnej Górze. Formalnie rzecz biorąc jest biografią prymasa Stefana Wyszyńskiego oraz zapisem wydarzeń w Polsce lat 1956-70.
Huta, Stare Miasto, stadion, dworzec
Huta Częstochowa najpierw zagrała w sensacyjnych „Psach 2” Władysława Pasikowskiego (1994). Właśnie w niej pracował Franz Maurer po wyjściu z więzienia, a przed wejściem w świat przestępczy. Kto występował w głównej roli męskiej? Oczywiście Bogusław Linda.
Duet stworzony przez tego aktora i częstochowską hutę pokazał się też dwa lata później u Andrzeja Żuławskiego w skandalizującej „Szamance”. Narobiło się zamieszania, bo film traktował o seksie, zaś plotki z planu o tarciach między reżyserem a wykonawcami gorszyły miasto.
Jego najstarsza część z kolei została planem filmowym dla „Wspomnienia lata” (2016). Ulice Krakowska, Gancarska czy Kawia nie grały co prawda siebie, ale częstochowianie z miejsca rozpoznawali i doceniali stylowe plenery – choć generalnie fabuła Adama Guzińskiego nie została hitem.

Stadion Arena Częstochowa wystąpił u samej Doroty Kędzierzawskiej w filmie „Żużel” (2020). Był to najprawdziwszy romans w świecie czarnego sportu.
No i wreszcie zostaliśmy częścią nieokreślonego miasta. Taką rolę powierzył Częstochowie Jan Holoubek w pełnym zagadek kryminalnych serialu „Rojst” (sezony „97” z 2021 r. i „Millenium z 2024 r.). Występowały tam okolice naszego dworca, ulice Jasnogórska, Waszyngtona i Dąbrowskiego, pawilon Miejskiej Galerii Sztuki i przychodnia przy al. Wolności – serialowa komenda policji.
Obiekt kultu
Co jeszcze? Koniecznie trzeba cofnąć się do roku 1998 i „Darmozjada polskiego” Łukasza Wylężałka. Nie dość, że kręcony w lokalnym areszcie, Miejskim Domu Kultury i na lotnisku w Rudnikach, to jeszcze obsadę miał złożoną z częstochowskich aktorów i o muzykę do niego zadbali częstochowianie. Nic dziwnego, że z tym wszystkim „Darmozjad Polski” ma w naszym mieście opinię filmu kultowego.
Fot. mat. prasowe
