Bajka o emocjach
Twórcy spektaklu „Kraina Czuj Czuj” zapraszają najmłodszych widzów do świata pełnego wielkich emocji. Najbliższe teatralne spotkania z RadocHaHą, ŁeEEzką i GrRRomkiem odbędą się 23 i 25 stycznia.

„Kraina Czuj Czuj” to drugi już wspólny projekt, za którym stoi pewna częstochowska ekipa. Po raz pierwszy aktorzy Anna Wilk Małgorzata Modrzycka i Szymon Kowalik, producenci Teresa Szajer i Bartosz Mazur, autor tekstu Sebastian Sadlej oraz autor muzyki Mikołaj Pospieszalski połączyli siły, tworząc spektakl profilaktyczny „I’m fine. Nie Czepiajcie Się Narkotyków” (pisaliśmy o nim na CGK). Młodzież (i nie tylko) polubiła pomysłowe przedstawienie. Twórcy postanowili podnieść sobie poprzeczkę i przygotować coś dla jeszcze bardziej wymagającej publiczności, czyli tej najmłodszej. Nie ma bowiem bardziej szczerego widza niż dziecko, które nie bawi się w kurtuazję i otwarcie mówi, co jest dobre, a co złe.
Każda emocja jest po coś
I tak tuż przed mikołajkami zaprezentowali swoje najnowsze dzieło – bajkę o emocjach. Ja miałam okazję obejrzeć „Krainę Czuj Czuj” przedpremierowo. Wchodząc na salę Klubu Politechnik, spotkałam Darię Milewską, nauczycielkę o aktorskim talencie, w którego chętnie korzystamy, kręcąc rolki na CGK. W jednej z nich wystąpili nawet wspólnie z Szymonem Kowalikiem.

Teraz on występował na scenie, a ona oglądała spektakl wspólnie ze swoimi uczniami. Jej grupa siedziała w pierwszym rzędzie, zanim przygaszono światła i pożyczyłyśmy sobie miłej zabawy, Daria szepnęła: mam nadzieję, że nie będzie interakcji z publicznością. No cóż… Nie ona jedna się zaskoczyła.
I tak wkroczyliśmy do maleńkiego świata pełnego wielkich emocji. To tam spotykają się: pełna szczęścia RadocHaHa, bardzo wrażliwa ŁeEEzka i dosyć nerwowy GrRRomek (czyli odpowiednio Anna, Małgorzata i Szymon). Razem z bohaterami (brawa za meteorologiczne nawiązania!) mali widzowie uczą się, jak rozumieć i oswajać swoje uczucia - radość, smutek, złość, wstręt, a nawet strach. Bo każda emocja jest po coś, jest ważna i potrzebna.
Czuj, czuj - czujesz to?
Na scenie nie ma chwili na nudę! Jest barwnie, dowcipnie (najbardziej rozbawił mnie fragment dotyczący muzyki rockowej brzmiącej tak, jakby odkurzacz kłócił się z pralką), roztańczenie i rozśpiewanie. Trójka artystów łączy w nich talent aktorski, taneczny i wokalny. Jest sporo zaskoczeń, niespodzianek, efektów i porywających piosenek. Całość zachwyca oprawą i pięknymi, pomysłowymi kostiumami (sukienka ŁeEEzki zachwyciła mnie szczególnie). Dużo śmiechu wzbudza zwłaszcza czwarta bohaterka, tajemnicza TFUjka (ma dziewczyna charakterek!).

Akcja rozgrywa się na scenie i poza nią. I tu przechodzimy do interakcji z publicznością, których w „Krainie Czuj Czuj” jest co niemiara. W niektóre szybko zaangażowana została także Daria, którą bohatersko z opresji wybawić chciał jeden z uczniów. I to zrodziło kolejną dawkę śmiechu.
Podczas tego spektaklu dzieciaki bawią się doskonale, a trójka aktorów angażuje się w tę opowieść nie na 100 a 200 procent. Ja (która nigdy nie ukrywa, że od podobnych interakcji zawsze stronię) myślałam, że w dalszym rzędzie będę „bezpieczna”. Również się pomyliłam. Bo w pewnym momencie Szymon alias GrRRomek przeskoczył mi dosłownie nad głową!
Co tam się działo! Było mnóstwo śmiechu i tyle samo wzruszeń. A każdy nucił (i to długo po wyjściu ze spektaklu) refren „Czuj, czuj - czujesz to?".
O emocjach w teatrze

To spektakl, który czuje się wszystkimi zmysłami. Skrojony tak, by zachwycić nie tylko małych widzów. Dowód? Słowa, które po przedstawieniu powiedziała mi Daria (wyraźnie wzruszona): Napisz koniecznie, że nie widziałam dotychczas tak pięknego spektaklu o emocjach. A Daria ma porównanie, bo z dzieciakami regularnie ogląda różne teatralne propozycje. Ja podobnym rozeznaniem się pochwalić nie mogę, ale nie potrzebowałam go, by poczuć się, jak dziecko.
A ponieważ lepsza jestem w bajki Disneya, to „Krainę Czuj Czuj” odbieram jako teatralną odpowiedź na nagrodzone Oscarem (i wieloma innymi nagrodami) „W głowie się nie mieści” słynnej wytwórni Pixar. Był to niezwykle potrzebny i chwalony film animowany, w którym spotykają się Radość, Strach, Gniew, Odraza i Smutek.
Po spektaklu, jak i po seansie, najważniejsze jest to, by z tym małym widzem porozmawiać. O emocjach, o teatrze. I tu kolejny ukłon ze strony twórców. Prosto ze sceny aktorzy wybrali się bowiem do foyer Klubu Politechnik. By spotkać się z dzieciakami, pozować do zdjęć, przybić piątki… Bo szacunek do widza jest wartością największą - bez względu na to, czy ma lat 5., 55. czy 105.

W styczniu i marcu
Kto nie widział „Krainy Czuj Czuj” w 2025 roku, może to nadrobić w piątek, 23 stycznia o godz. 9.00 i 11.00 oraz niedzielę, 25 stycznia o godz. 12.00.
Natomiast kolejne teatralne spotkanie zaplanowano na 16 marca na godz. 9.00 i 10.30. Rezerwacje grupowe możliwe są pod numerem tel. 792 620 051.
Bilety można kupić na stronie www.kupbilecik.pl/baza/21731/Kraina+Czuj+Czuj/
Fot. Łukasz Stacherczak
