Aktualności

9 listopada 2017
Cięcie. Włosy ludu polskiego
[zdjęcie aktualności]

Joanna Ambroz, czyli Joanna Lewandowska - projektantka graficzna, ilustratorka, z zamiłowania również introligatorka, absolwentka Zespołu Szkół Plastycznych im. Jacka Malczewskiego w Częstochowie, Stypendystka Prezydenta Miasta Częstochowy oraz Rektora ASP Katowice, obecnie studentka tejże uczelni. Właśnie ukazała się jej książka - Cięcie. Włosy ludu polskiego, której materiał pochodzi z dyplomu licencjackiego.

Michał Wilk: Ilustratorka, projektantka graficzna, introligatorka, czy jeszcze jakąś profesję możemy dołożyć do tego zestawu?

Joanna Ambroz: Sama o sobie myślę, że umiem myśleć i rysować. To najlepiej opisuje to, co robię. Oprócz samych kwestii wizualnych koordynuję swoje projekty, wykonuję do nich badania, tak jak to było w wypadku Cięcia.

A wszystko zaczęło się od...?

Chyba od rysunku kota z wieloma nogami. Mój tata jest właścicielem tej wesołej twórczości. Trudno mówić o początkach. Dzieci rysują, ja rysowałam dużo. U mnie w domu było mnóstwo sztuki, mama malowała (kiedyś powiedziała mi, że nie mogę dotykać jej farb olejnych, bo są niemożliwe do zmycia, uwierzyłam), a siostra poszła do szkoły plastycznej.

Przeważnie wybierałam sobie zbyt ekscentryczne tematy, jak dla przedszkolaka czy dziecka z podstawówki. W klasach początkowych mieliśmy wyklejać ptaki z bibuły. Wkleiłam ptaka Kiwi. Nikt nie zrozumiał. Od piątej klasy zaczęłam chodzić na zajęcia z rysunku do Profesora Czarnockiego. Później zdałam do Plastyka, na tryb sześcioletni.

Dyplom licencjacki obroniłaś w 2016 roku na ASP w Katowicach z oceną celującą. Do tego zostałaś za to uhonorowana medalem Rektora. Teraz Cięcie. Włosy ludu polskiego możemy kupić w księgarniach. Opowiedz o swojej książce.

Podstawowy opis mówi, że Cięcie jest książką na temat włosów w kulturze polskiej, zajmującą się przyzwyczajeniami, wierzeniami i aspektami społecznymi w ich kontekście. Całość została napisana na podstawie moich badań nad materiałami z XIX i XX wieku. Tekst opracował Paweł Ziegler. Cięcie jest publikacją wielowarstwową, jedną z nich są informacje dotyczące polskiej wsi. Na przykład kiedyś dzieciom po urodzeniu, aż do pierwszych oznak samodzielności, nie myło się główki. Z tego powodu tworzyła się na niej skorupa złożona z włosów, brudu i łoju. Nazywano ją ciemieniuchą, która miała chronić nowego członka rodziny przed chorobami, jąkaniem i ogólnopojętą głupotą.

A co powiesz o ilustracjach, które tam obejrzymy?

Ilustracje są przedstawieniem człowieka w otoczeniu figur geometrycznych. Różowe abstrakcyjne formy są w książce synonimem włosów. Tworząc ilustracje inspirowałam się dokonaniami Egona Schiele, przedstawiciela ekspresjonizmu wiedeńskiego oraz El Lissitzkim, przedstawicielem myśli konstruktywistycznej.

Wiem, że zaczęłaś studiować drugi kierunek studiów. Jakie w związku z tym masz plany na przyszłość?

Rozpoczęłam studia na kierunku Wzornictwa, kontynuując równocześnie studiowanie Projektowania Graficznego na studiach magisterskich. Dla mnie jest to pójście o krok dalej w projektowaniu, rozwinięcie umiejętności, rozszerzenie spektrum stosowanych mediów. Kiedy coś robię, nie kieruję się wyobrażeniem efektu – chcę rozwiązać konkretny problem, to on definiuje formę.

 

Więcej informacji o Joannie Ambroz i jej dorobku można znaleźć na stronie: joannaambroz.pl

fot. ze zbiorów Joanny Ambroz